The best web hosting reviews updated with new hosting providers. HostGator Reviews ratings and coupon codes.

 

 


 

 Zamek w Dzięgielowie - Historia

W uroczej kotlinie potoku Dzięgielówki, wśród zalesionych pagórków, szeroko rozłożyły się mury renesansowego zamku w Dzięgielowie. Chociaż zamek obronny wystawił rycerz Henryk Czelo z Czechowic w końcu XV w., nie był to pierwszy tego typu obiekt we wsi. Na wschód od niego istniała wzniesiona wcześniej ufortyfikowana budowla, której ślady odkryto podczas archeologicznego sondażu. Odsłonięte zarysy budynku na planie koła, być może wieży oraz fragmenty murów. W pobliżu zamku znaleziono także przykłady średniowiecznej ceramiki i renesansowych kafli piecowych. Obiekt ten pełnił zapewne mieszkalno - obronną funkcję rycerskiego grodku. Wzniesiony przez Czele dzięgielowski zamek był czworoboczną piętrową budowlą z arkadowym wewnętrznym dziedzińcem, z szeroką sienią przejazdową w zachodnim skrzydle i obronną wieżą w narożu. Wieża ta, jak i gotyckie partie murów, świadczą o jego obronnym charakterze.

Od końca XVI w. drogą dziedziczenia Dzięgielów przeszedł w ręce Adama Wacława z Goczałkowic, który był między innymi starostą ziemski Księstwa Cieszyńskiego. Goczałkowscy przebywali  na zamku do 1791 r. W tym czasie dokonali oni licznych przebudów i modernizacji. Najznaczniejsza z nich miała miejsce po zniszczeniach podczas wojny trzydziestoletniej. W XVIII Goczałkowscy dostawili do zamku od strony północnej, kolejne skrzydło. Z tego okresu zachowały się kamienne portale z 1768 r. ozdobione kartuszami z herbami Śreniawa - Goczalkowskich i Odrowąż — Sedlnickich. Ufundowali oni także opodal zamku figury   św. Floriana i św. Antoniego z Dzieciątkiem, które przeniesione zostały do Parku Pokoju przy cieszyńskim muzeum, gdzie się do dzisiaj znajdują. W pewnej odległości, na wschód od zamku, zlokalizowany był geometryczny park Francuski z ogrodowymi budynkami. Ostatni szlachecki właściciel Dzięgielowa Józef baron Beess von Chrostin sprzedał go w 1793 r. Komorze Cieszyńskiej, która umieściła w zamku zarząd dóbr. Około 1870 r. w mieszczącej się we wschodnim skrzydle gorzelni wybuchł pożar, który strawił prawie cały zamek. Odbudowany utracił swój renesansowy charakter. Wyburzone po pożarze zostało wschodnie skrzydło. Odbudowana pozostała część zamku otrzymała dwuspadowe proste dachy, zaś boczne elewacje neogotyckie schodkowe szczyty.  Rzut dawnej wieży, obecnie aneks komunikacyjny ma postać kwadratu.   

Obecnie zamek posiada trzy piętrowe skrzydła otaczające otwarty dziedziniec i czwarte, przylegające do budynku od północy. W głównym zachodnim skrzydle mieści się otwór przejazdowy (sień z bramą), od zewnątrz półkolisty a od wewnątrz zamknięty łukiem spłaszczonym z kamiennym portalem. Nad bramą mieści się kamienny kartusz herbowy z drugiej połowy XVIII w. o dekoracyjnych formach. Po jej prawej stronie znajduje się także sklepiona krzyżowo-kolebkowa zamkowa kaplica. Z otwartego trzema arkadami na dziedziniec ganku prowadzą szerokie kamienne schody na piętro, gdzie zlokalizowane było reprezentacyjne mieszkanie właścicieli. Skrzydło zachodnie połączone było z południowym, pełniącym także funkcje mieszkalne. Natomiast w skrzydle północnym od strony dziedzińca umieszczono obory chlewnie i stajnie oraz pomieszczenia dla dworskiej czeladzi. Dobudowany do niego prostokątny budynek mieścił także mieszkalne pokoje. 

Źródło:Tekst powstał w oparciu o publikację Mariusza Makowskiego - „Szlacheckie Siedziby na Śląsku Cieszyńskim”. 

 


 Siedem wieków Dzięgielowa

Ukryty wśród lasów, pagórków i wzgórz, nad potokami jeszcze bystrych wód, w których żyją pstrągi i inne ryby, nad średniowieczną główną drogą, która prowadziła i prowadzi na Słowację, Węgry i Bałkany, leży Dzięgielów szeroko i daleko rozsławiony tygodniem ewangelizacyjnym, szkołą biblijną, zakładem Eben – Ezer, Centrum Misji i Ewangelizacji. Do Dzięgielowa miała być budowana linia tramwajowa z Cieszyna. W archiwum miasta znajduje się dokumentacja techniczna sprzed pierwszej wojny światowej dotycząca tej sprawy. W Dzięgielowie w okolicy zamku stwierdzono charakterystyczny mikroklimat. W sąsiednich lasach rośnie mnóstwo kwiatów i ziół leczniczych. W Dzięgielowie odradza się z ruin średniowieczny, zabytkowy zamek murowany z kamienia i cegły, osnuty historią i legendami, wpisany w rejestr zabytków sztuki w Polsce z zaznaczeniem, że „zamek w Dzięgielowie jest wielkiej wartości kulturalnej i historycznej”. Jest więc Dzięgielów  godzien historycznego i dzisiejszego przypomnienia. Rok 1305, to data wpisana w zachowanej księdze „Uposażeń Biskupów Wrocławskich”, gdzie wśród 43 wiosek kasztelanii cieszyńskiej wymieniony jest również Dzięgielów.  Jest to najstarsza data dotycząca tej miejscowości znanej różnie, bo jej wymówienie stwarzało tak dla Czechów, Niemców i łacinników nie do pokonania trudności. Wymienione w dokumencie wioski płacić musiały dziesięcinę wg ustalonych dochodów na rzecz biskupstwa wrocławskiego, które założone zostało w roku 1000 wraz z biskupstwem w Kołobrzegu i Krakowie przez polskiego króla Bolesława Chrobrego. Biskupstwo w Ołomuńcu powstało w 1063 r., granice wpływów  ustalono wtedy na Ostrawicy i Górnej Odrze, na wschód i północ od tej granicy istniejące miejscowości podlegały wrocławskiemu biskupowi. Dziesięcina umożliwiała budowy kościołów ( katedra gotycka we Wrocławiu budowana była w latach 1271-1416 ). Dziesięcina wpływała na zamożność i rosnące znaczenie kościoła. Rok 1305 to już podporządkowanie ziemi cieszyńskiej królom czeskim. W 1289 r. Wacław I najechał ziemie śląskie na krótko wprawdzie, ale doszedł aż po Kraków. Śląsk pozostał na długo pod panowaniem królów Czech. Książęta śląscy składali królom czeskim hołd poddańczy, uznając się ich lennikami. Wioski kasztelanii cieszyńskiej były w 1305 r. zorganizowane. Na zamku w Cieszynie, w dawnej kasztelanii, urzędował od 1280 roku pierwszy książę cieszyński Mieszko I, zmarł około 1316 roku. Dzięgielów – skąd pochodzi ta nazwa wioski, tak przecież trudna do wypowiedzenia przez obcych, nie-Polaków. Różnie to pochodzenie jest przez historyków tłumaczone. Jedni uważają, że nazwa wzięła się od leczniczej rośliny dzięgiel, która szczególnie w okolicy zamku bujnie rosła i jeszcze dzisiaj rośnie. Dzięgiel jest to ziele lecznicze, bardzo popularne w Chinach i w Japonii, jej używanie ustępuje jedynie żeńszeniowi. Ziele rośnie u nas do wysokości 2,5 metra, ma w środku łodygę pustą, która zwieńczona jest białym kwiatostanem. Dzięgiel wchodzi w skład wielu mieszanek ziołowych stosowanych w dolegliwościach kobiecych, wzmacnia układ rodny, reguluje miesiączki, lecz również rozszerza naczynia  krwionośne, ułatwia prace serca, poprawia krążenie obwodowe, obniża ciśnienie krwi. Jest również arcydzięgiel, podobny, mniejszy, hodowany w ogrodach jako dwuletnia lekarska roślina. Inni tłumaczą pochodzenie nazwy Dzięgielowa od „dzikich łowów” – polowań na dzika. W okolicznych lasach żyło dawniej bardzo dużo dzików, dzikich świń, na które chętnie polowano, były łatwe do zabicia, spożywane i smaczne pieczone na ogniskach. Nawet w legendzie o zamkowej „spórnej grofce” występuje dzika świnia, która napadła na leśnej drodze na niesioną w lektyce sporną grofkę, ta wypadła na stromą, kamienistą drogę, poturbowana i połamana, nie odzyskała już zdrowia, chora żyła stale w pokoju zamkowym aż do tragicznej śmierci. Istnieje również, wprawdzie legendą osnuta, wiadomość o pochodzeniu nazwy Dzięgielowa. W roku 1241 hordy Tatarów najechały na Nizinę Węgierską, także na ziemie Polski. Jakaś ich część, oddział zatrzymał się na Czantorii, szturmował gród w Cieszynie. Tatarów podstępem odparł, częściowo potopił, wodza z łuku zabił, młody mieszkaniec grodu nazwiskiem Piotr. Za zorganizowanie udanej odsieczy otrzymał prawa sołtysa, rycerza wraz z zamieszkaniem na zamku książęcym, z nadaniem herbu „Dzingilowa” od ówczesnego księcia opolskiego oraz wioskę Dzięgielów, Górną Leszną, Cisownicę i Nydek. Herb „Dzingilowa” pochodzić ma od „Dzingismaników”, tak nazywano Tatarów, wojowników Dżyngis – Chana. Nazwisko szlachcica Piotra spotykamy w dokumentach z XIV i XV wieku, w których cieszyńscy książęta potwierdzają nadane wcześniej przywileje, związane ze wspomnianymi wioskami, rodowi Piotra. W starych dokumentach nazwę miejscowości Dzięgielów pisano różnie, prawie w każdym akcie inaczej i tak: 1305 r. – Zegilow, 1441 – Dzangilow, Dzangelow, Dzingelow, 1453 – Dziengilowa, 1523 – Dienhilow, 1573 – Dzingelau, a potem zmieniona Dzienhilowie (1591), 1592 na Dzingilowie, na Dziengelov`, Diengeloviensum, 1729 – Dzingilau, Dzingelau, Diehilów, w 1804r. na Dingielau pochlnisch Diehilów, 1836 – Dzingellau slavisch Dingelow, 1900 -  Dzięgielów, Dingelau, Dzinglau, Dzięgielowo, Dzięgiele. Z przeszłości Dzięgielowa Komora Cieszyńska w roku 1793 wykupiła wraz z zamkiem dobra szlacheckie majątku Dzięgielów, Leszną Górną i Nydek, to wg topografii sporządzonej przez R. Kneifel, Berno 1804r., Dzięgielów został w niej następująco opisany i zinwentaryzowany – tłumaczę z języka niemieckiego – „Dzihilov – dzingelau, po polsku Dziehilov, jeden z nowych należących do książąt cieszyńskich majątków, to wioska nad potokiem Dzingelowka, który tu wypływa i przy Błogocicach wpada do Olzy. Jedna mila na wschód i południe od miasta i urzędu pocztowego Cieszyn. Do tego majątku należą miejscowości: Dzięgielów, Górna Leszna i Nydek. Na początku XVIII wieku był Adam Wacław baron Goczałkowski właścicielem tego majątku, potem jego następcy i dziedzice, aż do 1 grudnia 1791 r., gdy Józef baron von Beess nabył cały majątek, a od niego 8 czerwca 1793 r. Książęca Komora majątek wykupiła. We wsi Dzingelau znajduje się stary murowany zamek, 3 folwarki, jedna gorzelnia wina, browar piwa, dwa młyny i jedna przez Józefa barona von Beess nowo wybudowanakarczma zwana Besówką. Liczy się tutaj 44 numery domów i 313 mieszkańców, oni mówią po śląsko-polsku i SA parafianami Puńcowa. Ziemia rolnicza jest, odpowiednia dla obsiania pszenicą, żytem, jęczmieniem i owsem. Powierzchnia uprawiana – orna wynosi 903 jochy )morgi – 0.56 ha), pola na równinie to 62 morgi, łąki 57, ogrody 64 morgi, 148 morgów jest zalesionych, które nadzoruje jeden leśniczy”. Nie ma Dzięgielowa w książce Wacława Davidka pt. „Osidleni Tesinske Valachy”, w której jest Goleszów, Puńców, Cisownica i inne książęce wioski opisane wg urbarzy z 1577 roku oraz z 1621, 1692 i 1755. Dzięgielów, Leszna i Nydek należały w tych latach do szlachty, jak i wiele wiosek Księstwa Cieszyńskiego. Dla porównania podanych w topografii Kleifa wielkości podaję uzyskane w Urzędzie Gminy Goleszów (10.09.2003) dane dla Dzięgielowa: -  Dzięgielów liczy obecnie 1312 mieszkańców, zajmuje powierzchnię 815 ha ( = 1405 morgów), grunty orne stanowią 288 ha, łaki 21 ha, sady 22 ha, pastwiska 144 ha, lasy 283 ha, drogi 26 ha; Dzięgielów ma 327 budynków mieszkalnych. 

 


 

 Uratowany od zagłady.

Idąc czarnym szlakiem turystycznym od dworca kolejowego z Goleszowa przez wieś na zachodnie zbocza Jasieniowej i dalej do Buczyny przez las wysokich buków, schodzimy stromo w dół do drogi z Cisownicy. Schodząc mamy przed oczami obszerny kompleks piętrowych budowli. Widzimy cztery połączone skrzydła, otwarty dziedziniec z arkadami o trzech szerokich łukach, które swoim pięknem budzą ciekawość. Idziemy więc oglądnąć bliżej budowlę. Elewacje murów wschodnich i północna ściana z przekwitami wilgoci nie zachwycają nas. Patrzymy z drogi od Cieszyna. Nowo otynkowane wszystkie ściany zachodnich murów, szczyty dachów w części zwieńczone schodkami pokryte miedzianą blachą, także błyszczą miedziane rynny, nowe okna świadczą, że budowla jest remontowana, odnawiana. Gdy dowiadujemy się, że jest to zamek wpisany do rejestru zabytków Polski, dziwi nas, co takiego wielkiego przedstawiają te mury, że ich wartość jest wielka dla polskiej historii i kultury. Patrzymy na dużą, nową bramę. W murze portal zamknięty półkoliście. Nad portalem podwójny kartusz z herbami Śreniawa i Odroważ oraz data 1768. To wzbudza zainteresowanie. Wchodzimy przez bramę do obszernej, przejezdnej sieni z czterema niszami na bocznych ścianach. Sklepienie kolebkowe z lunetami oraz ceglaste wsparte na fazowanym filarze przyściennym o profilowanym kapitelu. To tutaj już odczuwamy tchnienie średniowiecznego gotyku. Wychodzimy na dziedziniec, patrzymy na zachodni parter elewacji przepruty trzema arkadami o półkolistych, szerokich łukach wspartych na grubych filarach. Po prawej stronie, w narożu skrzydła zachodniego i północnego, widzimy mury wieży wznoszące się do drugiego piętra bez zwieńczenia. Z dziedzińca przez drzwi prowadzą schody do wieży (wieża będzie odbudowana, jest projekt). Oglądamy północne skrzydło z dziedzińca, to obszerne zabudowania gospodarcze i obory. Wchodząc do środka przez drzwi, w murze portal uszaty z przyczółkiem zamkniętym łukiem koszowym, w nim kartusz z herbami Śreniawa i Ogończyk. W pomieszczeniach sklepienia żeglaste na gurtach spływające na filary. W ścianie południowego skrzydła portale barokowe. W oknach częściowo kamienne barokowe obramowania. Oglądamy jeszcze grube kamienne mury, te nośne dochodzą do 140 cm, świadczą o średniowiecznej budowli. Urzeczeni pięknem baroku, gotyku i renesansu idziemy dalej. Z przelotowej sieni przechodzimy w lewo do odnowionej, obszernej Sali, dawnej kaplicy zamkowej również sklepionej kolebkowo, lecz już ze stalowymi ściągami zabezpieczającymi pękanie murów. W prawo wzdłuż arkad oglądamy gotyckie pokoje dla zamkowej służby. Po szerokich kamiennych schodach wchodzimy na piętro odbudowanych pokoi, obszernego salonu naroża południowo-zachodniego, pokoi kuchennych z zapleczem, także sanitarnym. Oprócz trzech istniejących skrzydeł budowli, z drogi widzimy dobudowane na przełomie XVII i XVIII wieku dodatkową część zamku, skrzydło północno-zachodnie z pokojami dla zamkowych gości. A co o historii mówią nam archiwa w Książnicy Cieszyńskiej? Kiedy książę cieszyński Wacław I i Przemysław II, a także i Kazimierz II (1448-1528) sprzedawali swoje dobra cieszyńskiej szlachcie, Jan Czelo z Czechowic, syn Mikołaja starosty cieszyńskiego, kupił w 1456 roku zamek w Dzięgielowie wraz z dzięgielowskimi dobrami. Zamek, który Jan Czelo kupił, to nie ten obecny, lecz stary zamek znajdujący się kilkadziesiąt metrów dalej na wschód od obecnego. Prowadzone badania archeologiczne potwierdzaja jego istnienie. Znaleziono tam kafle piecowe, ślady fundamentów murów oraz pełny fundament okrągłej wieży. Ostatnie odkrycia archeologiczne na pobliskim Tule świadczą o istnieniu również i tu prahistorycznej osady obronnej. Jan Czelo z Czechowic przebudował pod koniec XV wieku istniejącą część południowo-zachodnią piętrowego zamku na mieszkania oraz w podwórzu wschodnie i północne skrzydło gospodarcze, w nich obory, stajnie, magazyny, później i gorzelnię wódki, mieszkania dla służby. W roku 1502 jan Czelo dokupił wieś Nydek za 80 zł. Syn Jana, Achazi Czelo nabył część Lesznej Górnej, a w Nydku w 1568 roku założył browar. Za Achacjusza Czelo, około 1540 roku, odbyła się w dzięgielowskim zamku historyczna narada cieszyńskiej ewangelickiej szlachty. Obawiano się, że młody książę Wacław Adam III (1524-1579) ograniczy posiadane przez szlachtę przywileje, a nawet zakaże wyznawania protestanckiej religii. Książę dowiedział się poufnie o tajnej naradzie, niespodzianie zjawił się na zamku wraz ze swoim opiekunem hrabią Pernsteinem w przededniu objęcia rządów w Cieszynie, nie ukarał żadnego z uczestników, jedynie na przekór szlachcie dał pewne prawa obywatelskie miejscowym włościanom i wolność wyznawania luteranizmu. Mieszkańcy Dzięgielowa uważali, że maja patent tolerancyjny do wyznawania protestantyzmu i w okresie prześladowań tym się legitymowali, co jednak niewiele im pomogło. Achacjusz Czelo cieszył się na dworze księcia dalej zaufaniem pełniąc stanowisko radcy księcia. Hrabia Pernstein był gorliwym wyznawcą protestantyzmu, również jego córka, która została pierwszą żoną księcia. Po 1540 roku rozwiązano w Cieszynie klasztory bernardynów i dominikanów, a nieco później klasztor benedyktynów w Orłowej. To historyczne wydarzenie na dzięgielowskim zamku zarejestrował i opowiadał ksiądz superintendent, pochodzący z Dzięgielowa Andrzej Glajcar. Achacjusz Czelo z drugą żoną pochodzącą z Sedlnickich, mieli jedynego syna Kaspera, który zmarł w 1568 roku. Zamek i dobra przejęła siostra Kaspra, Katarzyna, która wyszła za mąż za szlachcica Jana Goczałkowskiego, dziedzica Dębowca, a także głównego sędziego ziemskiego księstwa cieszyńskiego. Zamek w Dzięgielowie otrzymuje piękniejszy wystrój. Następny dziedzic na zamku z dobrami w Dzięgielowie, Górnej Lesznej i w Nydku, to Adam von Goczałkowski, jego żona z domu Sobek, baronowa z Kornitz. Zamek po zniszczeniach wojny trzydziestoletniej (1618-1648), religijnej, właściciele odbudowują, a ich następca Karol von Goczałkowski z żoną Anną Marią z domu Guretzki (zm.1688) zamek modernizuje, przez to otrzymuje piękniejszy wystrój. Ściany salonów i pokoi zdobią malowidła scen z polowań, uczt i tańców, blichy i stiuki, zamek dorównuje wystrojem salom w zamku w Cieszynie i Frysztacie. Następny dziedzic to Adam Wacław baron von Goczałkowski, a jego żona Karolina baronowa von Tworkau i Krawarz, a ten od cesarza Austrii w 1705 roku otrzymuje tytuł barona królestwa czeskiego, a baron był również w 1709 roku marszałkiem krajowym, później starosta ziemskim w księstwie. Zamek i otoczenie potwierdzają swym pięknem te wysokie stanowiska mieszkańców zamku. Zamek tętni przyjezdnymi gośćmi z Polski, Czech, Węgier i Austrii. Tu odbywaja się nie tylko uczty, polowania, lecz również różne ważne narady i polityczne ustalenia. Adam Wacław buduje dla swoich gości dodatkowo zachodnio-północne piętrowe skrzydło z pokojami i zapleczem. W 1653 roku po zakończeniu wojny trzydziestoletniej, odebrano ewangelikom wszystkie kościoły, a pastorów wypędzono. Powołano również Komisję Wyznaniową do nawracania ludności na katolicyzm. W tym roku umiera też ostatnia rządząca z rodu Piastów księżna Elżbieta Lukrecja (1599-1653). Księstwo cieszyńskie obejmuje w posiadanie cesarz Austrii Ferdynand II, Aten przekazał je do rządzenia swojemu synowi Ferdynandowi III. Komisja Wyznaniowa nie działała zgodnie z powołaniem. Biskupi wizytator kościoła w Goleszowie w protokole powizytacyjnym z 1688 roku napisał, że do kościoła należy pięć książęcych wiosek, a jest tylko 140 katolików, reszta to luteranie. Powód dlaczego nie są przymuszani do nawracania na katolicką wiarę, a także małe dzieci i sieroty nie są przyprowadzane do kościoła jest ten, że Wysoka Cieszyńska Komora nie wydała odpowiedniego zarządzenia, a jej zarządca wcale się o to nie troszczy. Kiedy w latach 1700 przewodniczącym Komisji Wyznaniowej był Adam Wacław baron Goczałkowski, pan dzięgielowskiego zamku i dóbr w Dzięgielowie, Lesznej Górnej i Nydku, starosta ziemski Księstwa Cieszyńskiego, nie tylko, że nie dbał o rekatolizację ludności księstwa, lecz przyjacielskim gestem do ówczesnego pastora w Cieszynie )ewangelicy budowali kościół w Cieszynie w latach 1709-1725) podarował mu polską księgę kazań na niedzielę i święta Samuela Dambrowskiego, księdza ewangelickiego z Wilna, drukowaną w Toruniu w 1620 roku. Otrzymał również i Biblię Gdańską z 1632 roku oraz „Cithara sanatorium” księdza Jerzego Trzanowskiego z 1637 roku. Goczałkowscy byli tolerancyjnymi katolikami, znacznie wzbogacili istniejącą na zamku bogatą bibliotekę. Z biblioteki korzystał często cieszyński uczony ksiądz Leopold Jan Szersznik (1747-1814). Goczałkowscy zgromadzili na zamku malowane w kolorach herby szlachty cieszyńskiej oraz jej herbarz. Wiele ksiąg z zamkowej biblioteki otrzymał ksiądz L. J. Szersznik do swojej słynnej, do dziś istniejącej biblioteki. Następny dziedzic zamku baron Maksymilian Goczałkowski przekazał księdzu Szersznikowi w 1805 roku malowane obrazy herbów szlachty, które dzisiaj wiszą w Sali muzeum zamkowego we Frydku. W zamku w Dzięgielowie było także archiwum tej szlachty, które ksiądz Szersznik wykorzystał do napisania księgi „Materiały Genealogiczno-Heraldyczne do dziejów szlachty Księstwa Cieszyńskiego”. Nie tylko uczeni i baronowie spotykali się na dzięgielowskim zamku na naukowe narady, lecz również były tu różne zabawy. Do dzisiaj śpiewamy „A na zamku w Dzięgielowie tańcowali Madziarowie. Jeden co się Szot nazywał bardzo pięknie tańcował!!!”. Kiedy w roku 1782 Antoni baron Goczałkowski kupił wieś Hermanice, a zamek i dobra powierzył zarządcy Ignacemu Szaushauptowi, sprzedawano grunty włościanom. Na przykład na dokumencie z 15 grudnia 1786 roku nabywcą jest podpisany Adam Olaszar, jako sołtys i wójt gminy, a Adam Raszka i Jerzy Niedoba jako przysięgli ławnicy. Męski ród Goczałkowskich wymiera. W imieniu spadkobierców majątkiem opiekuje się najpierw dziedzic na Zamarskach i Rudowie, Zygmunt baron Trach, a po nim tryniecki dziedzic Józef baron Beess, który rezydował na swoim zameczku w Lesznej Dolnej. Ten odsprzedawał coraz to więcej pól uprawnych, łąk i lasów. 12 maja 1791 roku spisano na zamku w Dolnej Lesznej kontrakt kupna przez rolnika Jerzego Huczałę młyna. Dnia 1 grudnia 1791 roku Józef baron Beess kupuje zamek i trzy wioski od spadkobierców Goczałkowskich, którzy żyli na Górnym Śląsku i Prusiech. 8 czerwca 1793 roku sprzedaje Komorze Cieszyńskiej cały majątek dzięgielowski z zamkiem, Górną Leszną i Nydkiem. Komora te dobra i zamek oddała w dzierżawę. Najpierw dzierżawcą był ród Kuczów, później cieszyńska szlachta Stanowskich. Na zamku nie ma już baronów, Komora Cieszyńska przejmuje zamek i dobra. W zamku zamieszkuje zarządca dobrami oraz służba folwarczna. Kiedy w istniejącej we wschodnim skrzydle gorzelni wybucha 1873 roku pożar, zamek został zniszczony, wszystkie palne, drewniane części, więźba, dach, okna, drzwi spłonęły, ostały się tylko mury pobrudzone dymem. Odbudowany, lecz bez bogatego wystroju, zamek traci na znaczeniu. Komora Cieszyńska przeznacza go na mieszkania dla folwarcznej służby. Po pierwszej wojnie światowej zamek z dobrami przeszły na własność państwa polskiego i czeskiego (Nydek) z przeznaczeniem na mieszkania dla robotników. Na piętrze zamku ulokował się sklep – filia Konsumu Robotniczego w Cieszynie. W latach 1938 zamek wykupił dla domu sierot ksiądz senior Karol Kulisz, rodem z Dzięgielowa, który zginął w obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie 8 maja 1940 roku. Po drugiej wojnie zamek ponownie przeszedł na własność skarbu państwa, który zamek przekazał do administracji powiatu, ten zaś przekazał go gminie Goleszów. Zamek nie był należycie remontowany już od początku XX wieku. W tym okresie wiele historycznych zamków uległo rozbiórkom czy wyburzeniu. Na przykład historyczny zamek w Skoczowie, w Raju koło Frysztatu i inne zamieniono na biurowce jak przykładowo zamek w Końskiej. Dzięgielów trwał, jako robotnicza mieszkaniówka, bez zainteresowania władz i właścicieli. Brak wykonywania remontu w ostatnich kilkudziesięciu latach, doprowadził zamek do ruiny. Uszkodzone, dziurawe dachy spowodowały zalewanie stropów i murów wodą. Brak prawidłowego odwodnienia fundamentów spowodował ich totalne zawilgocenie łącznie z murami piwnic i wyżej. Wszystkie mokre tynki kruszyły się, odpadały wraz z cegłą. Mieszkańcy zaczęli się wyprowadzać. Niektóre części budowli zabite deskami z napisem „Grozi zawaleniem i śmiercią, nie wchodzić”.  

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Joomla Free Templates designed by Website Hosting